"Moja zdolność wyrażania emocji skurczyła się do zestawu emotikonów. Na całą wmawianą mi komplikację świata mam jednoznaczne, proste reakcje: "lubię", "nie lubię". Dwa zdania do kupy jeszcze sklecę, ale jaki jest związek pierwszego z trzecim - trochę nad tym nie panuję. W ogóle ze skupieniem mam problem i ze zrozumieniem instrukcji obsługi - na szczęście wszystko jest teraz intuicyjne. Mam swoje sposoby na szybkie zdobywanie informacji, gorzej z ich przetwarzaniem i weryfikacją. Ciągle daję sobie wmawiać nowe potrzeby, kupować to, co wszyscy i mieć przy tym poczucie wyjątkowości. No bo skąd mam wiedzieć na czym polega wyjątkowość. Przecież nie czytam..."
Paweł Goźliński, Gazeta Wyborcza z 13 czerwca 2011 - wydawca Agora SA, strona 17.
To był straszny sen autora o nieczytaniu. Coraz częściej to kurewsko przerażająca jawa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz