niedziela, 14 listopada 2010

Tak nieznośnie padało
Od wielu dni
Nie chciało skończyć

Można się było w tym deszczu zaszyć
Duszę przemoczyć
Rozpuścić się

Zapukała cicho
Czekał cały dzień
Wreszcie nie będzie z tym deszczem sam

Nie zdjęła butów ani kurtki
Miała maskę nieczucia
Zimno, strach, mdłości
Nic

Spojrzała za okno
Nie kocham Cię
Liście już opadły
I dni coraz krótsze
Nie kocham Cię
I wyszła
Już na zawsze wyszła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz