Tak nieznośnie padało
Od wielu dni
Nie chciało skończyć
Można się było w tym deszczu zaszyć
Duszę przemoczyć
Rozpuścić się
Zapukała cicho
Czekał cały dzień
Wreszcie nie będzie z tym deszczem sam
Nie zdjęła butów ani kurtki
Miała maskę nieczucia
Zimno, strach, mdłości
Nic
Spojrzała za okno
Nie kocham Cię
Liście już opadły
I dni coraz krótsze
Nie kocham Cię
I wyszła
Już na zawsze wyszła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz